Monety jako wiekowy wynalazek o niezmiennej wartości
Nie ulega wątpliwości, że wykorzystanie metali szlachetnych jako środków służących do handlu było wydarzeniem nie mniej istotnym jak wynalezienie koła czy umiejętności krzesania ognia. Przed tym wydarzeniem, handel odbywał się jedynie w sposób wymienny - nadwyżki posiadanych dóbr były zamieniane z innymi osobami, które z kolei oferowały swoje towary. Rozwiązanie to, na pozór logiczne i praktyczne, miało jednak swoje wady. Konieczne okazało się wynalezienie produktu pośredniego, który będzie przydatny dla obu stron transakcji, a także będzie miał cechy uniwersalnej wartości. Początkowo nie były to jednak metale szlachetne, ale np. pieprz, migdały czy sól. Niestety wraz z rozwojem szlaków handlowych, nierzadko dochodziło do sytuacji w których dobro otrzymane w państwie A, nie miało żadnej wartości w odległym państwie B. Po raz kolejny pojawiła się potrzeba modernizacji środków płatnicznych.
Rozwiązanie jako pierwsi znaleźli mieszkańcy Mezopotamii w trzecim tysiącleciu p.n.e. - zastosowali oni bowiem srebro, jako dobro o uniwersalnej i pewnej wartości, respektowane we wszystkich kręgach kulturowych. Srebro spełniało bowiem wszystkie warunki, jakie oczekiwano od pieniądza. Było trwałe, cenne, podzielne i łatwe w transporcie. Kolejny przełom nastąpił wraz z odkryciem właściwości złota, które nie tylko było odporniejsze na upływ czasu niż srebro, ale także ze względu na swój majestatyczny wygląd, reprezentowało większą wartość. Te odkrycia, na pozór spontaniczne i podyktowane potrzebą chwili, na zawsze zmieniły dzieje świata.

Pierwsze transakcje dokonywane za pomocą 'złotego dobra' wiązały się jednak z szeregiem problemów. Jak pisze Zdzisław Harenda: 'Każda transakcja opłacana metalami szlachetnymi wymagała nie tylko negocjowania ceny, ale także odważania pieniędzy. Pół biedy, gdy kupiec dysponował drobnymi grudkami, ale jeśli jednak posiadał duże bryły lub sztabki, musiał je ciąć i skrobać. Wygodniejsze byłoby posługiwanie się kawałkami kruszcu o z góry ustalonym ciężarze i wartości. Problem polegał jednak na tym, że choćby ktoś zaklinał się, że bryłka waży dokładnie tyle, ile trzeba, jego partner wolał to sprawdzić i sięgał po wagę.'
Problem zróżnicowanych rozmiarów i wagi monet, postanowiono rozwiązać poprzez wybijanie znaków na monetach, które gwarantowały określoną wartość. To właśnie moment w którym do kruszcu dodano odpowiedni stempel, uznaje się za początek procesu wybijania monet, który pomimo licznych modyfikacji towarzyszy nam do dzisiaj. W tym miejscu warto wspomnieć także o samej genezie słowa 'moneta'. Nazwę tą zawdzięczamy Starożytnym Rzymianom, które swoje monety wybijali w mennicy położonej w bliskim sąsiedztwie świątyni Junony. Bogini ta, była obdarzona przydomkiem "Ostrzegająca" co po łacinie znaczyło... Moneta. Pomimo tego, że wraz z rozwojem cywilizacyjnym łacińskie słowo moneta zaczęto utożsamiać głównie ze złotym krążkiem, to nie ulega wątpliwości, że od przydomku Junony wywodzi się angielskie słowo money, polska moneta, francuskie monnaie czy niemieckie muntzen.
Mało kto wie, że w podobnym okresie swój początek miał zwyczaj wybijania monet okolicznościowych, które dzisiaj nazywamy kolekcjonerskimi ze względu na ograniczony nakład. Pierwsze monety okolicznościowe pojawiły się w Atenach w V wieku p.n.e., z okazji zwycięstwa nad Persami. To ważne wydarzenie postanowiono uczcić wydaniem specjalnej monety. Praktyki te zanikły - podobnie jak w innych dziedzinach nauki i sztuki - w okresie Średniowiecza. Monety okolicznościowe do łask wróciły jednak w epoce Renesansu, kiedy to na złotych krążkach uwieczniano już nie tylko zwycięskie bitwy, ale także królewskie zaślubiny, rocznice ważnych wydarzeń czy pogrzeby monarchów - dokładnie tak samo jak dzieje się to w naszych czasach.
Pomimo tego, iż na przestrzeni wieków wielokrotnie zmieniały się techniki bicia i oznaczania monet, ich sens i rola pozostały niezmienne. Kruszec służący do ich wytworzenia reprezentuje uniwersalną wartość, w przeciwieństwie do wprowadzonych później banknotów czy pieniądza elektronicznego. W dobie kryzysu i rosnącej inflacji, metale szlachetne to pewny i skuteczny sposób zabezpieczenia swojego kapitału i oszczędności.

Kategorie blog