IDF Metale
Zaloguj się
Strona głównaKomentarz rynkowy7 września 2026
7 września 2026Reżim byczy dla złota

Alert na maksimum, złoto go nie kupuje

Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Tankowiec do przewozu ropy płynie u wybrzeży Australii Zachodniej, symbol globalnego transportu surowców w cieniu rekordowych cen złota.

W poniedziałek rano monitoring napięcia wojennego oznaczył konflikt USA i Iranu na najwyższym poziomie skali: pięć punktów na pięć. Powodem jest zapowiedź Iranu, że wyznaczy „strefę wykluczenia” dla żeglugi na trasie od amerykańskiej blokady, przez cieśninę Ormuz, po Zatokę Perską, główny szlak eksportu ropy. To na razie plan, nie wprowadzony zakaz, ale armatorzy już sami zaczynają omijać rejon. Mimo to złoto o 7:22 kosztowało 4403,08 dolara za uncję, srebro 65,85 dolara: piątkowa sesja zamknęła się spadkiem o 1,39 procent dla złota i 1,41 procent dla srebra. Kruszec, który miał zyskiwać na wojennym strachu, na razie tanieje.

Rynek nie kupuje tego strachu, bo ropa i giełda milczą. Brent w kontrakcie stoi w poniedziałek na tych samych 96,28 dolara za baryłkę co w piątek: zapowiedź strefy wykluczenia jeszcze nie podniosła ceny ropy. OPEC+ zostawił październikowe limity wydobycia bez zmian, czyli kartel nie łagodzi żadnego szoku dodatkową podażą. Indeks strachu na giełdzie, miara nerwowości inwestorów: poniżej 14 punktów to spokój, powyżej 25 zaczyna się stres. W piątek wyniósł 14,53 punktu, podobnie jak dzień wcześniej, w czwartek, gdy było to 14,32 punktu. Dolar wobec koszyka innych walut zyskał w tygodniu 0,58 procent, co studzi popyt na złoto u kupujących płacących w innych walutach, a wyższe rentowności na rynku długu dodatkowo obniżają opłacalność trzymania kruszcu, bo złoto nie płaci odsetek.

Osobny front toczy się w Jemenie: armia jemeńska, przeciwnik Huti, walczy o miasto Taiz i port Al-Hudajda nad Morzem Czerwonym. Według doniesień wojskowych starcia pociągnęły za sobą ofiary śmiertelne, choć dokładna ich liczba nie jest potwierdzona. To inny konflikt, inny akwen i inni gracze niż spór o Ormuz, więc nie należy traktować go jako tego samego zagrożenia dla ropy.

Test przyjdzie wraz z wdrożeniem zapowiedzi Iranu: gdyby ograniczenie żeglugi przestało być planem, ropa i złoto zareagowałyby razem i szybko. W tym tygodniu najważniejszy będzie piątkowy odczyt inflacji konsumenckiej w USA, konsensus 3,4 procent rok do roku, tyle samo co miesiąc wcześniej: wyższy odczyt umacnia dolara i podnosi koszt trzymania złota, niższy działa odwrotnie.

W skrócie: napięcie wojenne jest dziś na papierze najwyższe z możliwych, ale ani ropa, ani giełda, ani samo złoto tego jeszcze nie potwierdzają cenowo. Taki rozjazd zwykle się nie utrzymuje długo: albo groźby zamienią się w realne ograniczenia i ceny zaczną to nadrabiać, albo napięcie okaże się kolejnym epizodem, który minie bez trwałego śladu na rynku.

Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.

← Poprzedni komentarzObligacje liczą na podwyżkę, nie na cięciaNastępny komentarz →Twardy Fed traci punkty mimo wojny o ropę

Wcześniejsze komentarze

22 września 2026Rozmowy z Iranem ruszyły ropą mocniej niż sankcje17 września 2026Fed podniósł stopy, złoto dalej tanieje16 września 2026Złoto odbija się przed decyzją Fedu12 września 2026Obligacje liczą na podwyżkę, kredyt spokojny11 września 2026Obligacje, nie wojna, ciągną dziś metale w dół
Wszystkie komentarze rynkowe →
4,8
Opinie
w Google
225 opinii