Obligacje liczą na podwyżkę, nie na cięcia
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Rynek nie handlował w sobotę, więc cena trzyma się piątkowego zamknięcia z 4 września, godzina 23:00: złoto spot 4430,87 dolara za uncję, srebro 66,20 dolara. Ciekawszy od samego poziomu jest spór na rynku obligacji: krótkoterminowy dług płaci dziś wyraźnie więcej, niż wynosi obowiązująca stopa banku centralnego USA.
Stopa Fed Funds w czwartkowym odczycie (3 września) stała w miejscu, na 3,63 procent. Dwuletnie obligacje skarbowe płacą jednak 4,34 procent, czyli o 0,71 punktu procentowego więcej. Taka różnica zwykle znaczy, że inwestorzy w dług nie stawiają na obniżki, tylko na to, że stopy zostaną wysokie dłużej albo pójdą jeszcze wyżej. To podnosi koszt trzymania złota, bo bezpieczne obligacje dają dziś więcej, niż dawały w scenariuszu cięć, którego rynek spodziewał się jeszcze niedawno.
Inflacja tego założenia nie obala, ale i nie potwierdza go jednoznacznie. Lipcowy odczyt cen w sklepach wyhamował do 3,4 procent rocznie z 3,5 procent miesiąc wcześniej, podał amerykański urząd statystyczny BLS. Wskaźnik PCE, czyli miara inflacji, którą Fed śledzi najuważniej, bo lepiej odwzorowuje realne wydatki gospodarstw domowych, prawie się nie ruszył: 3,70 procent wobec 3,72 procent. Haczyk w tym, że oba odczyty liczono, zanim ropa wyraźnie podrożała: Brent zyskał w ostatnim miesiącu około 10 procent, więc kolejne dane o inflacji mogą wyglądać inaczej.
Przeciw obrazowi mocnego rynku pracy działa liczba mniej widoczna. W tygodniu do 22 sierpnia z zasiłku korzystało nadal 1 779 tysięcy osób wobec 1 771 tysięcy tydzień wcześniej: niewielki, ale konsekwentny wzrost, który sugeruje, że zwolnionym trudniej znaleźć nową pracę. Reguła Sahm, prosty test recesji liczony ze zmian bezrobocia, poszła w sierpniu w drugą stronę: cofnęła się do minus 0,07 punktu z minus 0,03 w lipcu, więc sygnał recesyjny akurat słabnie. Te dwa wskaźniki nie muszą się zgadzać, i teraz się nie zgadzają.
W skrócie: rynek obligacji zakłada, że Fed nie obniży szybko stóp, co podnosi koszt trzymania złota, które nie płaci odsetek. Inflacja stoi w miejscu, wyraźnie powyżej tego, co Fed uznałby za spokojne, ale dane pochodzą sprzed skoku cen ropy, więc obraz może się zmienić już w kolejnych odczytach. W tle rynku pracy jest rysa łatwa do przeoczenia obok mocnego nagłówka o nowych miejscach pracy. Żadna ze stron na razie nie wygrywa: dopiero kolejne dane o inflacji i wrześniowa decyzja Fedu pokażą, kto miał rację.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
