Fed podniósł stopy, złoto dalej tanieje
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Wczoraj wieczorem Fed podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych, do przedziału od 3,75 do 4,00 procent. Decyzję poparło jednogłośnie wszystkich dwunastu głosujących. W komunikacie Fed napisał, że inflacja pozostaje na podwyższonym poziomie, a niepewność jest podwyższona między innymi z powodu wydarzeń geopolitycznych. Rynek długu był podwyższony już od początku tygodnia: dziesięcioletnie obligacje doszły we wtorek 15 września do 5,00 procent, z 4,97 procent dzień wcześniej. Dwuletnie, najczulsze na oczekiwania wobec Fedu, podeszły do 4,67 procent z 4,65.
Dla złota liczy się bardziej to, ile obligacje dają zarobić po odjęciu inflacji, bo to koszt trzymania metalu, który sam odsetek nie płaci. Realna rentowność doszła 15 września do 2,62 procent, z 2,60 procent dzień wcześniej. Dzień później, 16 września, oczekiwana inflacja wpisana w ceny długu spadła na dekadę do 2,33 procent z 2,38 procent. To znaczy, że obligacje boją się dziś nie inflacji, lecz dłużej trzymanych wysokich stóp, a wczorajsza podwyżka Fedu to potwierdza. To najbardziej ciąży złotu.
Przeciw temu działa jeden sygnał. Nadwyżka oprocentowania, jakiej inwestorzy żądają od słabszych firm ponad dług rządowy, czyli miara strachu przed bankructwami, podskoczyła do 2,76 punktu procentowego z 2,71. To drugi wzrost z rzędu, co nie pasuje do obrazu spokojnej gospodarki. Ropa tymczasem nie daje wyraźnego sygnału: kontrakt terminowy na Brent z giełdy ICE, według naszych danych z czwartku, kosztował 105,69 dolara za baryłkę, wobec 105,83 dolara dzień wcześniej.
Złoto w czwartek po południu, około 13:40, kosztowało 4324,80 dolara za uncję, w tygodniu ponad 2,5 procent taniej i najniżej od miesiąca w naszych notowaniach. Srebro w czwartek o tej samej porze spadło mocniej, do 64,51 dolara za uncję, ponad 5,5 procent w dół.
23 września przyjdą dane o zapasach ropy w USA od EIA, na razie bez znanego konsensusu. W skrócie: rynek długu rządowego działa dziś na niekorzyść złota, bo dłużej utrzymywane wysokie stopy podnoszą koszt jego trzymania mocniej, niż obniża go spadająca inflacja. Wczorajsza podwyżka Fedu to potwierdza. Ale drożejący kredyt dla słabszych firm pokazuje, że gospodarka nie jest tak spokojna, jak sugeruje rynek obligacji rządowych. To rozejście, a nie jeden wyraźny kierunek, najlepiej opisuje dzisiejszy rynek.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
