Złoto między stopami procentowymi a geopolityką
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Na cenę złota działają dziś dwie przeciwstawne siły. Z jednej strony amerykańska gospodarka trzyma się mocno — liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła, a bezrobocie wynosi 4,2%. Dlatego rynek spodziewa się, że amerykański bank centralny (Fed) utrzyma wysokie stopy procentowe. Wyższe oprocentowanie obligacji i mocniejszy dolar zwykle działają na niekorzyść złota, które samo nie płaci odsetek — gdy bezpieczne lokaty dają realny, czyli pomniejszony o inflację, zysk, część kapitału odpływa od kruszcu.
Z drugiej strony cenę podtrzymują napięcia na Bliskim Wschodzie. Ruch statków przez cieśninę Ormuz, którą płynie około jednej piątej światowej ropy, spadł do najniższego poziomu od dwóch miesięcy, a ropa drożeje. W takich chwilach złoto pełni rolę „bezpiecznej przystani”. Srebro radzi sobie słabiej — jest metalem także przemysłowym, więc obawy o gospodarkę przy drogiej ropie bardziej ciążą jego cenie. Relacja ceny złota do srebra, czyli ile uncji srebra kosztuje tyle co jedna uncja złota, wzrosła do 70 z okolic 55–60 w maju.
Dla kupującego w Polsce liczy się też kurs złotówki — obecnie stabilny, więc ceny w złotych podążają niemal wprost za notowaniami w dolarach. W tym tygodniu uwagę rynków przyciągnie środowa decyzja Fedu w sprawie stóp; jej ton może zwiększyć krótkoterminowe wahania obu metali.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
