Groźba odwetu na Iran nie ruszyła złota
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

W poniedziałek o 7:23 uncja złota kosztowała 4 138,45 dolara, czyli prawie tyle samo co w piątek. Srebro podrożało do 61,01 dolara. W porannym przeliczeniu to o 1,51 procent więcej niż dobę wcześniej. Pod koniec tygodnia napięcie wokół Iranu rosło, ale złoto nie podrożało.
Na pokładzie samolotu flydubai lecącego do Tel Awiwu drugi pilot zaatakował kapitana w kokpicie. Według prokuratora generalnego Emiratów użył awaryjnej siekiery. Pasażerowie obezwładnili napastnika, obywatela Omanu. Kapitan jest obywatelem Indii, a według ambasadora Indii w Emiratach jego stan jest stabilny. Nie ustalono motywu ani tego, czy za atakiem stoi Iran. Donald Trump zapowiedział 1 października bardzo mocny odwet, ale tylko wtedy, jeśli Iran ma z atakiem związek. To groźba, a nie decyzja. Pentagon wysyła w region kolejny lotniskowiec i tysiące żołnierzy piechoty morskiej.
Ropa po weekendzie nie podrożała. Kontrakt na ropę Brent kosztował w poniedziałek rano 101,68 dolara za baryłkę, a w piątek 102,25 dolara. W czasie konfliktów złoto drożeje, gdy inwestorzy szukają w nim schronienia. W poniedziałek rano takiej ucieczki nie widać ani w złocie, ani w ropie.
Rynek pracy też nie zmusza Fedu, czyli banku centralnego USA, do obniżania stóp. Firmy zatrudniają mało: we wrześniu w USA przybyło tylko 29 tysięcy miejsc pracy, a oczekiwano 89 tysięcy. Ludzie nie tracą jednak pracy masowo. Jest prosty test recesji, liczony ze zmian bezrobocia. We wrześniu wyniósł zero, a w sierpniu minus 0,07. Według bazy danych Fedu z St. Louis recesję sygnalizuje dopiero wynik 0,5. W tygodniu do 19 września liczba osób dłużej pobierających zasiłek lekko spadła, do 1,701 miliona. Obligacje nadal płacą sporo ponad inflację, więc trzymanie złota, które nie daje odsetek, pozostaje kosztowne.
Dziś o 16:00 instytut ISM poda wynik wrześniowej ankiety w amerykańskich firmach usługowych. W sierpniu wskaźnik wyniósł 55,4 punktu. Średnia prognoz ekonomistów to 55,1 albo 55,7, zależnie od źródła. Ten opis rynku byłby błędny w dwóch sytuacjach. Pierwsza: USA uderzą w Iran, a złoto dalej będzie stać w miejscu. Wtedy wojna nie byłaby dla niego argumentem nawet w najostrzejszej wersji. Druga: złoto podrożeje bez takiego uderzenia i bez spadku oprocentowania obligacji. Wtedy jego ceny nie tłumaczyłby ani strach, ani koszt pieniądza.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
