Chiny wstrzymują eksport paliw, obligacje bez reakcji
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

W czwartek dziesięcioletnie obligacje rządu USA płaciły 5,24 procent rocznie, a w środę 5,29 procent. Inflacja, jakiej inwestorzy spodziewają się przez te dziesięć lat, w obu dniach wynosiła 2,36 procent. Spadła więc ta część odsetek, która zostaje po odjęciu inflacji. To z niej rezygnuje każdy, kto trzyma złoto zamiast obligacji.
Metale odbiły ostrożnie. W piątek o 7:19 uncja złota kosztowała około 4 189 dolarów, a uncja srebra około 61,28 dolara. Według porannego przeliczenia złoto było jednak wciąż o 2,34 procent tańsze niż tydzień wcześniej.
W czwartek agencja Reuters podała, że chińskie rafinerie wstrzymały na październik eksport diesla, benzyny i paliwa lotniczego. Pekin robi to, co gospodarz przed zimą: najpierw zapełnia własną piwnicę, a dopiero potem sprzedaje nadwyżki. Tego samego dnia agencja napisała, że administracja Trumpa żąda od Niemiec i Francji, by uruchomiły awaryjne zapasy diesla. Jeśli tego nie zrobią, USA mogą zakazać eksportu diesla. Na razie to tylko groźba, żaden zakaz nie obowiązuje.
Inwestorzy nie widzą w tym trwałej drożyzny. Inflacja, jakiej oczekują posiadacze obligacji, się nie zmieniła. Indeks strachu, czyli miara nerwowości na amerykańskiej giełdzie, wyniósł w czwartek 16,39 punktu, prawie tyle samo co dzień wcześniej. Kontrakt na ropę Brent kosztował w piątek rano 102,36 dolara za baryłkę, praktycznie tyle co w czwartek. Wstrzymany eksport paliw nie podnosi więc oczekiwanej inflacji i przez to nie obniża kosztu trzymania złota.
Czwartkowa ulga jest przy tym mała i trwa dopiero jeden dzień. Bezpośredni pomiar odsetek ponad inflację mamy do 30 września. Wynosiły wtedy 2,93 procent, a dzień wcześniej 2,91 procent, więc koszt trzymania złota jeszcze rósł. Do tego Fed, czyli bank centralny USA, we wrześniu podniósł stopy.
Dziś o 14:30 amerykańskie Biuro Statystyki Pracy poda wrześniowy raport o nowych miejscach pracy. Prognozy mówią o około 90 000 etatów, ale wahają się od 35 000 do 180 000. W sierpniu przybyło 162 000 etatów. Jeśli po mocnym raporcie obligacje zaczną płacić więcej, a złoto mimo to podrożeje, koszt pieniądza przestanie tłumaczyć jego cenę.
W skrócie: Chiny zatrzymują paliwa u siebie, ale inwestorzy nie spodziewają się z tego powodu trwale wyższej inflacji, więc złoto na tym nie zyskuje. Jego cenę nadal wyznacza to, ile płacą amerykańskie obligacje. W czwartek płaciły trochę mniej. Popołudniowy raport pokaże, czy to początek zmiany, czy tylko jeden spokojniejszy dzień.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
