Rosnące rentowności nie osłabiają dziś złota
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

W piątek, w notowaniu z 21 sierpnia o 23:00, złoto spot kosztowało 4604,83 dolara za uncję, 2,39 procent więcej niż dzień wcześniej i 5,23 procent więcej niż tydzień temu; srebro spot poszło do 69,00 dolara, plus 2,09 procent dziennie i 6,67 procent w tygodniu. Tym razem ruchu nie tłumaczy tańszy koszt trzymania złota: realna rentowność dziesięcioletnich obligacji, w czwartkowym odczycie z 20 sierpnia, została na 2,35 procent, dokładnie tam, gdzie dzień wcześniej, a nominalna rentowność dziesięciolatek wzrosła do 4,74 procent z 4,69 procent. Kanał, w którym spadające realne stopy obniżają koszt trzymania złota, dziś więc nie działa. Działa dolar: szeroki indeks Fed osłabł w piątek o 0,24 procent mimo droższego długu.
W tle dług federalny USA powyżej 40 bilionów dolarów i podtrzymana zapowiedź sekretarza skarbu Bessenta o co najmniej podwojonym skupie obligacji 10 i 30-letnich, finansowanym krótkim długiem. Inaczej niż kilka dni temu, dziś ta sama zapowiedź nie ściąga rentowności w dół, a dolar mimo to traci.
Rynek pracy daje sprzeczne sygnały. Kontynuowane wnioski o zasiłek, w tygodniu do 8 sierpnia, wzrosły do 1799 tysięcy z 1781 tysięcy tydzień wcześniej: osoby bez pracy dłużej zalegają w systemie. Licznik Sahm w wersji bieżącej, traktowany jako wczesny sygnał recesji, poszedł w drugą stronę i spadł w lipcu do minus 0,03 punktu procentowego z 0,07 w czerwcu.
Miary napięcia rynkowego idą w różne strony. VIX, w piątek 21 sierpnia, spadł do 15,13 punktu z 16,01 dzień wcześniej, spadek o około 5,5 procent. Spread obligacji wysokodochodowych poszedł w drugą stronę, do 2,75 punktu procentowego z 2,73 dzień wcześniej, ułamek punktu, nie trend. Kontrakt na Brent (ICE, front miesiąc) kosztuje 94,39 dolara za baryłkę wobec 93,78 dzień wcześniej, wzrost o około 0,65 procent. Realna rentowność, mimo że dziś płaska, wciąż stoi na podwyższonym poziomie 2,35 procent i sama w sobie zostaje hamulcem, tylko dziś się nie pogłębia.
We wtorek 25 sierpnia poznamy sierpniowe zaufanie konsumentów Conference Board, konsensus nieznany. W środę 26 sierpnia EIA poda cotygodniowe zapasy ropy, poprzedni odczyt za tydzień do 14 sierpnia pokazał wzrost o około 4,4 mln baryłek. W piątek 28 sierpnia nowy szef Fedu Kevin Warsh ma wystąpić w Jackson Hole.
W skrócie: złoto rośnie dziś nie dlatego, że obligacje zaczęły płacić realnie mniej, bo ten koszt się nie zmienił, tylko dlatego, że dolar nie chce się umocnić mimo droższego długu. To wygląda na wątpliwości co do tego, kto i jak spłaci amerykańskie zobowiązania, a nie na zwykły zakład o cięcia stóp. Gdyby dolar zaczął odrabiać straty mimo rosnących rentowności, wróciłby stary układ, w którym o cenie złota decydują głównie oczekiwania wobec Fedu. Dane z rynku pracy i kredytu korporacyjnego ciągną dziś w różne strony, więc żadna z konkurencyjnych tez wyraźnie nie wygrywa.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
