Tankowiec trafiony w Ormuzie, kontrakt na ropę milczy
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Dziś o 9:29 UKMTO, organizacja monitorująca żeglugę na Bliskim Wschodzie, wydała alert o uderzeniu w tankowiec przy wyjściu z cieśniny Ormuz. Według doniesień agencyjnych do ataku doszło w nocy 13 sierpnia i dotyczył jednostek powiązanych z ADNOC, przy czym relacje różnią się co do tego, czy trafiony został jeden statek, czy dwa. Uszkodzenia opisywane są jako niewielkie, załoga bezpieczna, wycieku nie zgłoszono. Część relacji przypisuje atak Iranowi, ale komunikat UKMTO sprawcy nie wskazuje, więc tego nie przesądzam. Rynek, który zwykle na taki alert odpowiada premią za ryzyko dostaw ropy (kanał: oczekiwania co do podaży surowca z Zatoki Perskiej), tym razem się nie poruszył. Kontrakt na Brent w serii front miesiąc kosztuje dziś 87,09 dolara za baryłkę wobec 87,07 dolara dzień wcześniej, praktycznie bez zmian. Złoto o 12:54 notowane było po 4351,20 dolara za uncję, srebro po 64,66 dolara za uncję, też bez śladu dodatkowego popytu na bezpieczną przystań.
Pozostałe mierniki napięcia potwierdzają ten sam obraz. VIX 12 sierpnia, według danych FRED, wynosił 14,55 punktu, w okolicach tegorocznych minimów, czyli nigdzie blisko poziomów typowych dla realnego niepokoju na rynku akcji. Spread wysokodochodowych obligacji korporacyjnych, dane za 12 sierpnia, stoi na 2,71 punktu procentowego wobec 2,72 dzień wcześniej, praktycznie bez zmian, więc rynek długu firm też nie wycenia świeżo eskalującego ryzyka. Nie pomaga też realna rentowność dziesięcioletnich obligacji USA, główny hamulec ceny złota: w odczycie z 12 sierpnia stoi na 2,42 procent, niemal tam, gdzie dzień wcześniej, więc spadek realnych stóp nie jest dziś kanałem, który miałby pchać metal w górę.
To nie znaczy, że sytuacja w Ormuzie jest bez znaczenia, tylko że rynki, na których faktycznie handluje się ropą i strachem, na razie tego ataku nie kupują. Test przyjdzie po południu: o 14:30 poznamy lipcową sprzedaż detaliczną w USA, konsensus 0,1 procent wobec poprzednich 0,2 procent. Silny wynik zamknąłby dzisiejszy obraz spokoju, wyższe rentowności i mocniejszy dolar zostawiłyby złoto bez wsparcia mimo ataku w cieśninie. Dopiero wyraźnie słaby odczyt, razem z kolejnym incydentem na wodzie, przesunąłby ten spokój w stronę realnej premii za ryzyko.
Inaczej mówiąc: dopóki ceny ropy, złota i obligacji milczą, sam alert o incydencie nie jest jeszcze sygnałem, który każe rynkowi cokolwiek zmieniać. To bardziej pytanie otwarte niż potwierdzone zagrożenie: brak szczegółów zdarzenia i brak reakcji cen mogą znaczyć, że sytuacja jest mniej poważna niż nagłówek sugeruje, albo że informacja po prostu jeszcze nie dotarła do wszystkich. Popołudniowe dane o sprzedaży detalicznej i ewentualne kolejne doniesienia z cieśniny to dwa niezależne testy, które w najbliższych godzinach pokażą, czy dzisiejszy spokój się utrzyma.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
