Obligacje liczą na podwyżkę, kredyt spokojny
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Dane z rynku obligacji USA pokazują zwrot w stronę wyższych stóp Fedu. Dziesięciolatki, w piątek 11 września, doszły do 4,975 procent z 4,95 procent dzień wcześniej, blisko pięciu procent. Dwulatki, najszybciej reagujące na oczekiwania wobec najbliższej decyzji banku centralnego, w czwartek 10 września poszły do 4,56 procent z 4,43 procent dzień wcześniej. Rynek długu zaczyna się nastawiać na podwyżkę, nie na jej brak.
Po odjęciu oczekiwanej inflacji dziesięcioletnie obligacje dawały w czwartek 10 września realnie 2,55 procent, najwięcej od miesiąca, wobec 2,46 procent dzień wcześniej. To koszt trzymania złota, które samo nie płaci odsetek, i w tych danych rośnie, mimo że oficjalna stopa Fedu, 3,63 procent, jest wciąż niższa niż rok temu.
Inaczej zachowuje się dług firm. W czwartek 10 września przedsiębiorstwa o słabszej wiarygodności kredytowej płaciły inwestorom niemal tyle samo ponad oprocentowanie bezpiecznego długu rządowego co dzień wcześniej: 2,70 punktu procentowego wobec 2,71. Ta nadwyżka zwykle rośnie, gdy inwestorzy boją się recesji albo fali bankructw. W tych danych stoi w miejscu, choć nasz monitoring ocenił wojnę o ropę w Zatoce na najwyższym poziomie napięcia: rurociąg Arabii Saudyjskiej omijający Ormuz jest zamknięty po ataku dronów, a szlak przez Morze Czerwone kontrolują częściowo Huti. Indeks strachu, czyli miara nerwowości inwestorów na amerykańskiej giełdzie, spadł w piątek do 15,84 punktu z 17,84 dzień wcześniej.
Złoto w ostatnim dostępnym notowaniu, z piątkowego wieczoru 11 września, kosztowało 4348,57 dolara za uncję, tydzień na minusie 1,86 procent. Srebro: 64,48 dolara za uncję, minus 2,59 procent. Obie ceny tracą razem z drożejącym pieniądzem, ale jak dotąd umiarkowanie, nie gwałtownie.
W środę 16 września poznamy sierpniową sprzedaż detaliczną w USA, tego samego dnia wieczorem, o 20:00, zapada decyzja Fedu wraz z nowymi projekcjami członków komitetu. Prawdziwy strach przed recesją pokazałoby dopiero poszerzenie nadwyżki oprocentowania firm ponad dług rządowy, nie same rosnące rentowności obligacji rządowych.
W skrócie: obligacje zachowują się tak, jakby podwyżka stóp w przyszłym tygodniu była bardzo prawdopodobna, a to podnosi koszt trzymania złota. Rynek długu firm i giełda nie pokazują jednak strachu, mimo wojny o ropę ocenionej najwyżej, jak dotąd. To dwa różne sygnały, nie jeden. Dopóki firmy pożyczają pieniądze na tych samych warunkach co wcześniej, trudno mówić o panice, a to ona zwykle najbardziej pomaga cenie złota.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
