Złoto drożeje, choć ryzyko geopolityczne opada
Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Złoto kosztuje dziś około 4170 dolarów za uncję. To najwyższy poziom od dwóch tygodni i trzeci dzień wzrostu z rzędu. We wtorek ropa WTI staniała o 5,3 proc., do 73-74 dolarów, a DXY spadł do 99,9 punktu, najniżej od czerwca. Sekretarz skarbu USA Bessent mówi o porozumieniu z Iranem możliwym w ciągu kilku dni. Teheran zaprzecza bezpośrednim rozmowom z Waszyngtonem, ale potwierdza postęp w rozmowach z Omanem.
Zwykle taka deeskalacja ściąga cenę złota w dół. Dziś działa to odwrotnie: tańsza ropa obniża oczekiwania inflacyjne, a rynek kontraktów terminowych zmniejszył szansę na wrześniową podwyżkę stóp Fed z 63 do 57 proc. Złoto reaguje nie na samą wojnę, tylko na to, co jej wyciszenie oznacza dla polityki pieniężnej.
Srebro zyskuje wyraźniej: z poniedziałkowego dołka 56,57 dolara wróciło do około 61 dolarów, najwyżej od miesiąca. Silver Institute liczy tegoroczny niedobór metalu na około 67 mln uncji, piąty rok z rzędu, a relacja złoto-srebro spadła poniżej 69. Dane z rynku pracy potwierdziły wczorajszy sygnał: wakaty JOLTS spadły do 7,359 mln, poniżej prognozy 7,4 mln i progu 7,5 mln, uznawanego za granicę alarmową. Dziś po południu poznamy raport ADP, z prognozą 68 tys. po 98 tys. wcześniej, a w piątek dane o zatrudnieniu. Mocny odczyt może szybko odwrócić dzisiejszy ruch, bo technicznie to na razie odbicie w trendzie bocznym, nie wybicie.
Komentarz rynkowy IDF Metale — przygotowany na podstawie bieżących danych rynkowych i zatwierdzony redakcyjnie. Ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady ani rekomendacji inwestycyjnej.
