IDF Metale
Zaloguj się
ZapraszamyOtworzyliśmy oddział w Krakowie: ul. Cystersów 9, pon.–pt. 9:00–17:00. Jak trafić i co załatwisz na miejscuJak trafić
Strona główna›Blog›Sto dni po uderzeniu. Scenariusz, którego nikt nie chce, a wszyscy liczą
25 października 2026

Sto dni po uderzeniu. Scenariusz, którego nikt nie chce, a wszyscy liczą

Marek Bacławski · Prezes Zarządu IDFMETALE P.S.A., dealer metali szlachetnych

Ten tekst to scenariusz, nie prognoza. Opisujemy jedną z możliwych dróg, żeby lepiej zrozumieć, jak zachowują się ludzie, rynki i pieniądz, kiedy świat traci grunt pod nogami.

Sylwetka polityka przy mównicy między flagami USA, w tle płonące pochodnie rafinerii na pustyni i tablice VOTE przed wyborami

Jesienią 2026 roku napięcie wisi w powietrzu. Ropa Brent, czyli główny gatunek, według którego wycenia się większość ropy na świecie, kosztuje ponad 116 dolarów za baryłkę. W regionie Zatoki Perskiej stoją trzy amerykańskie lotniskowce. Gazety piszą o planach „krótkiej, intensywnej operacji” po wyborach w USA. We Francji znowu płoną samochody. Sztuczna inteligencja jednego dnia przynosi wiadomość o przełomie w medycynie, a następnego o włamaniu do systemu, który uchodził za nie do złamania. Wyobraźmy sobie, że to się wydarza.

Dzień pierwszy

Człowiek w ciemnym pokoju w nocy czyta wiadomości w telefonie, za oknem panorama miasta
Wiadomości przychodzą nocą. Połowa nagrań jest prawdziwa, połowa nie. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

Wiadomość przychodzi w nocy, jak zwykle. Rano wszyscy już wiedzą, choć nikt nie wie dokładnie, co się stało. Media społecznościowe zalewają nagrania, z których połowa jest prawdziwa, a połowa wygenerowana. Po raz pierwszy w historii wojny nie da się oglądać na żywo, bo nie wiadomo, co jest na żywo. Ropa rośnie o kilkanaście procent, zanim otworzą się giełdy. Złoto przez kilka godzin też idzie w górę. Wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z podręcznikiem.

Dzień trzeci

Tankowiec z kolumną czarnego dymu w Cieśninie Ormuz o świcie, w oddali okręt wojenny
Cieśnina Ormuz: tędy płynie około jednej piątej ropy świata. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

Podręcznik przestaje działać. Iran odpowiada: płoną tankowce w Cieśninie Ormuz, uszkodzone są instalacje po drugiej stronie Zatoki. Ktoś przecina kabel podmorski. W kilku krajach na godzinę znika internet, a w jednym banku na pół dnia. I wtedy złoto zaczyna spadać. Dla wielu to szok. Jak to? Wojna, chaos, a „bezpieczna przystań” traci? Wyjaśnienie jest proste i bezlitosne. Kiedy giełdy lecą w dół, wielkie fundusze muszą pilnie zdobyć gotówkę, bo klienci wycofują pieniądze, a banki żądają dopłat do zabezpieczeń. Sprzedają więc to, co da się sprzedać od ręki i z zyskiem. Złoto jest bardzo płynne, więc trafia na listę jako jedno z pierwszych. Do tego droga ropa oznacza inflację, inflacja oznacza wyższe stopy procentowe, a wyższe stopy wzmacniają dolara. Złoto nie płaci odsetek, a obligacje przy wyższych stopach płacą więcej, więc w pierwszej fazie część pieniędzy przechodzi do obligacji. To nie jest wymysł. Po uderzeniu na Iran 28 lutego 2026 roku złoto na krótko wzrosło do około 5 420 dolarów za uncję, 3 marca kosztowało już około 5 085 dolarów, a pod koniec marca było o około 13 procent niżej niż w dniu wybuchu wojny (według notowań cytowanych przez CNBC i ABC News).

Tydzień drugi

Stacja paliw nocą w deszczu, pylon z cenami PB95 9,89 zł i ON 10,49 zł, kolejka samochodów
Ceny na stacjach zmieniają się co dwa dni. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

Ceny na stacjach paliw zmieniają się co dwa dni. Linie lotnicze odwołują loty, a przewoźnicy dopisują „dopłatę paliwową” do wszystkiego, nawet do paczki z butami. W Paryżu i Marsylii protesty, które jeszcze miesiąc temu dotyczyły emerytur, teraz dotyczą wszystkiego naraz. W Europie po raz pierwszy od lat poważnie mówi się o racjonowaniu gazu.

Zamieszki na paryskim bulwarze o zmierzchu, płonący samochód, dym i kordon policji
Francja: protesty, które dotyczyły jednej sprawy, zaczynają dotyczyć wszystkiego. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

W świecie technologii panuje dziwny nastrój. Firmy budujące sztuczną inteligencję nadal zarabiają rekordowo, bo każdy rząd i każdy bank chce teraz własnych systemów obrony, analizy i automatyzacji. Te same narzędzia służą jednak drugiej stronie. Ataki na szpitale, wodociągi i operatorów płatności są szybsze, tańsze i trudniejsze do wykrycia niż kiedykolwiek. Bogactwo i zagrożenie rosną w tym samym tempie, z tego samego źródła.

Korytarz serwerowni w czerwonym świetle alarmowym, inżynier z laptopem na końcu przejścia
Sztuczna inteligencja daje ogromne zyski i równie ogromne nowe ryzyka. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

Złoto wciąż jest niżej niż przed atakiem. Ludzie często mylą wtedy dwie rzeczy: spadek ceny złota w dolarach ze spadkiem w złotych oraz cenę giełdową z ceną fizycznej monety czy sztabki, do której dochodzą koszty wybicia, transportu i ubezpieczenia.

Miesiąc pierwszy

Świat przyzwyczaja się do nowej normalności, jak zawsze. Ropa przestaje skakać i po prostu jest droga. Inflacja w Europie wraca do poziomów, które pamiętamy z 2022 roku. Banki centralne stoją przed wyborem bez dobrego wyjścia: podnosić stopy i dobić gospodarkę albo je obniżyć i pozwolić, żeby ceny uciekły. Złotówka słabnie. Dla kogoś, kto liczy w złotych, spadek ceny złota może być płytszy niż w dolarach, bo słabszy złoty częściowo go równoważy. Efekt kursowy działa jednak w obie strony i przy umocnieniu złotego zadziałałby odwrotnie.

Miesiąc drugi

Neoklasycystyczny gmach banku centralnego w jesiennym deszczu, przechodnie z parasolami
Gmachy banków centralnych: tu zapadają decyzje, które czuje cały świat. Ilustracja wygenerowana na potrzeby scenariusza.

Następuje moment, którego nikt nie ogłasza w telewizji, a który zmienia wszystko. Dane pokazują, że gospodarka nie zwalnia, tylko się łamie. Bezrobocie w USA rośnie szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Rządy, które jeszcze niedawno mówiły o dyscyplinie budżetowej, ogłaszają pakiety ratunkowe: dopłaty do energii, do żywności, do miejsc pracy. Bank centralny USA obniża stopy, choć inflacja wciąż jest wysoka. Rynki zaczynają liczyć się z tym, że pieniądz znowu stanieje, a długów przybędzie. Dla złota taki moment może zadziałać w obie strony. Tani pieniądz bywał dla niego wsparciem, ale głęboka recesja potrafi też obniżać popyt, a nikt nie wie z góry, która siła przeważy.

Miesiące trzeci do szóstego

Nastrój jest ciężki. Coraz więcej państw zastanawia się, czy rezerwy trzymane w cudzej walucie są naprawdę bezpieczne, a banki centralne szukają aktywów, których nie da się zamrozić jedną decyzją polityczną. Świat nie wraca jednak do stanu sprzed ataku. Mapa Bliskiego Wschodu wygląda inaczej. Część państw Zatoki przeżywa największy kryzys w swojej historii. Europa liczy rachunki za energię i zastanawia się, czy jej przemysł przetrwa. We Francji dymisję składa kolejny rząd. Sztuczna inteligencja nadal przynosi ogromne zyski kilku firmom i ogromną niepewność milionom ludzi, których praca nagle wydaje się zbędna. Nawet jeśli ktoś w tym scenariuszu wyjdzie na swoje, nie ma czego świętować.

Sto dni później

Sztabka złota Argor-Heraeus 1 kg, próba 999,9
Sztabka złota 1 kg.

Sto dni to dużo w życiu ludzi i mało w historii pieniądza. W tym czasie jedni podejmują decyzje spokojnie, inni w panice, a o tym, kto miał rację, przesądza zwykle dopiero dłuższy czas. Najciekawsze jest jednak co innego. Złoto nie stało się cenniejsze. To świat wokół niego stracił pewność: waluty, obietnice rządów, systemy, które miały być bezpieczne, łańcuchy dostaw, a nawet pewność, że film w telefonie pokazuje coś, co naprawdę się wydarzyło. Złoto nie daje gwarancji ceny i potrafi mocno spadać. Ma jednak cechę, o której łatwo zapomnieć w spokojnych czasach: nie jest niczyim długiem. Nie ma hasła, którego można się nauczyć, ani serwera, który można wyłączyć. W spokojnych czasach to bywa wadą, bo leży i nic nie przynosi. W niespokojnych ludzie zaczynają tę cechę doceniać. Może więc warto zadać sobie pytanie nie o to, ile złoto będzie kosztować za sto dni, ale o to, ile z tego, co dziś uważamy za pewne, przetrwałoby pierwszy tydzień takiego świata. I ile z tego naprawdę zależy od nas.

Artykuł ma charakter publicystyczny i opisuje hipotetyczny scenariusz. Nie jest prognozą ani rekomendacją inwestycyjną. Ceny metali szlachetnych mogą zarówno rosnąć, jak i spadać, także w czasie kryzysów. Ilustracje scen są wygenerowane i nie przedstawiają prawdziwych wydarzeń ani osób.

Alert cenowy

Powiadomimy Cię e-mailem o cenie złota

zł za

Najczęstsze pytania

Dlaczego złoto spadło po uderzeniu na Iran w 2026 roku?
Po uderzeniu z 28 lutego 2026 roku złoto wzrosło na krótko do około 5 420 USD za uncję, 3 marca kosztowało około 5 085 USD, a pod koniec marca było o około 13 procent niżej niż w dniu wybuchu wojny (według CNBC i ABC News). Droga ropa podbiła oczekiwania inflacyjne i rentowności obligacji, czyli to, ile rocznie zarabia się na obligacji, a także kurs dolara. Złoto nie płaci odsetek, więc część pieniędzy przeszła do obligacji, a część funduszy sprzedawała złoto, żeby zdobyć gotówkę.
Czy wojna zawsze podnosi cenę złota?
Nie. Na początku konfliktu złoto bywa, że rośnie, jak między 28 lutego a 2 marca 2026 roku, ale później może tracić, jeśli wojna podnosi stopy procentowe i umacnia dolara. Tak było w marcu 2026 roku.
Czy kurs złotego wpływa na cenę złota w Polsce?
Tak. Cena złota w złotych to cena w dolarach przeliczona po kursie. Gdy złoty słabnie wobec dolara, częściowo równoważy to spadek notowań w dolarach, a gdy się umacnia, działa odwrotnie. Kierunek kursu w czasie kryzysu nie jest z góry przesądzony.

Powiązane artykuły

Strona gazety z tabelą notowań giełdowychKomentarz dnia: 27 listopada 2019Strona gazety z tabelą notowań giełdowychKomentarz dnia: 8 października 2019Strona gazety z tabelą notowań giełdowychKomentarz dnia: 23 września 2019Analiza wykresów finansowych na biurku z kalkulatoremKomentarz dnia: 16 września 2019

Kup w IDF Metale

Ceny wg notowań spot, gwarancja odkupu, odbiór w Katowicach, Warszawie i Krakowie.

Złoto inwestycyjne →Sztabki złota →Złote monety bulionowe →
← Wróć do blogaDodaj nas jako preferowane źródło w wyszukiwarce Google (otwiera stronę Google)
4,8
Opinie
w Google
225 opinii