Fundacja rodzinna a VAT. Dlaczego srebro kosztuje inaczej niż złoto
Fundacja, która chce dywersyfikować metal poza złoto, napotyka próg, jakiego przy złocie nie ma. Złoto inwestycyjne jest zwolnione z podatku od towarów i usług, w skrócie VAT, a srebro i platyna nie. Przy większej alokacji różnica przestaje być szczegółem księgowym.

Dwa metale, dwa reżimy podatkowe
Złoto inwestycyjne ma w przepisach o VAT własną, odrębną kategorię i korzysta ze zwolnienia. Sztabka złota kosztuje więc tyle, ile wynika z notowań i premii mennicy, bez doliczonego podatku. Srebro takiej kategorii nie ma. Jest towarem jak każdy inny, więc przy zakupie pojawia się podatek. Dla fundacji, która patrzy na metal jako na wieloletnie zabezpieczenie wartości, oznacza to jedno: ta sama kwota kupuje wyraźnie mniej srebra niż wynikałoby z samego kursu.
Dlaczego to ma znaczenie akurat dla fundacji
Inwestor prywatny kupujący kilka monet traktuje ten podatek jako część ceny i zwykle na tym kończy. Fundacja rodzinna działa w innej skali i z innym horyzontem. Alokacja rozkładana na lata, liczona w setkach tysięcy, sprawia, że każdy punkt procentowy kosztu wejścia przekłada się na realną liczbę kilogramów kruszcu w skarbcu. Dochodzi drugi element: fundacja musi ten metal wykazać. Sposób nabycia i miejsce przechowania trafiają do faktury, wykazu sztab i potwierdzenia depozytu, więc decyzja podjęta na starcie zostaje w dokumentach fundacji na lata.
Skład wolnocłowy, czyli kwestia miejsca
Tu wchodzi rozwiązanie, które w Polsce jest wciąż mało znane, a w Szwajcarii funkcjonuje od dekad. Strefa wolnocłowa to wydzielony magazyn, który prawo celne traktuje tak, jakby leżał poza granicą kraju: towar fizycznie tam jest, ale formalnie nie został jeszcze nigdzie wwieziony. Kruszec kupiony i pozostawiony w szwajcarskiej strefie wolnocłowej nie wjeżdża na obszar celny Unii Europejskiej. Skoro nie ma przywozu, nie ma też momentu, w którym powstaje obowiązek podatkowy. Metal fizycznie istnieje, ma numery sztab i właściciela, tylko leży poza granicą celną. Podatek i cło pojawiają się dopiero wtedy, gdy właściciel zdecyduje się sprowadzić kruszec do kraju, i liczone są od wartości z dnia odprawy celnej, czyli zgłoszenia towaru do wwozu, a nie z dnia zakupu.
Czego to rozwiązanie nie robi
Warto powiedzieć wprost, czego tu nie ma. Nie jest to sposób na uniknięcie podatku, tylko na jego odroczenie do momentu, w którym metal faktycznie trafia do kraju. Jeśli fundacja planuje sprowadzić srebro do Polski za dwa lata, zapłaci wtedy, według stawek i wartości z tamtego dnia. Rozwiązanie jest też związane z formatem kruszcu. W obrocie hurtowym srebro występuje w sztabach tysiącuncjowych i to one trafiają do skarbców, ponieważ koszt obsługi liczy się od sztuki, a nie od masy. Przy drobnicy proporcja tych kosztów wygląda zupełnie inaczej. Warto wiedzieć, o jakim przedmiocie mowa. Sztaba tysiącuncjowa waży około 31 kilogramów, bo uncja trojańska to 31,1035 grama. Osoby, które znają srebro wyłącznie z monet uncjowych, przy pierwszym kontakcie z taką sztabą w oddziale niemal zawsze próbują podnieść ją jedną ręką i niemal zawsze muszą użyć obu. To nie jest kruszec, który wozi się w kieszeni marynarki, i właśnie dlatego pytanie o skarbiec pada przy srebrze wcześniej niż przy złocie.
Na czym polega przechowanie w strefie wolnocłowej →Dlaczego przy srebrze logistyka wchodzi wcześniej
Srebro jest za uncję wielokrotnie tańsze od złota, więc ta sama kwota odpowiada znacznie większej masie metalu. Przy złocie mówimy o gramach, przy srebrze o kilogramach. Ma to skutek czysto praktyczny. Przy złocie pytanie o miejsce składowania pojawia się często dopiero na końcu rozmowy, bo kruszec zmieści się w dłoni. Przy srebrze przeciwnie: waga i objętość wchodzą do rozmowy od razu, razem z pytaniami o transport, ubezpieczenie i warunki magazynowania. Dlatego przy tym metalu decyzja o miejscu przechowania zapada zwykle wcześniej niż sama decyzja o zakupie.
Co trzeba ustalić na starcie
- Docelowe miejsce przechowania kruszcu, bo od niego zależy moment powstania obowiązku podatkowego
- Format sztab, bo przy srebrze przesądza o kosztach obsługi i o progu wejścia
- Sposób udokumentowania, czyli wykaz sztab i potwierdzenie depozytu do spisu mienia
O autorze
Marek Bacławski prowadzi IDF Metale od 2005 roku. Firma jest wpisana do rejestru działalności kantorowej NBP pod numerem 18767/2022 i prowadzi wyłącznie kruszec z mennic akredytowanych przez LBMA. Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej ani prawnej. Rozliczenie konkretnej transakcji fundacja powinna potwierdzić ze swoim doradcą podatkowym.
O nas →Najczęstsze pytania
Powiązane artykuły
Kup w IDF Metale
Ceny wg notowań spot, gwarancja odkupu, odbiór w Katowicach i Warszawie.



